O autorze
Jakub Filip Turcza

Kandydat nauk medycznych. Swoje zainteresowania kieruje w stronę okulistyki oraz onkologii klinicznej. Przedsiębiorca i fascynat nowych mediów.

Związany z Kliniką Diagnostyki i Mikrochirurgii Jaskry, Uniwersytetu Medycznego w Lublinie oraz innymi krajowymi i zagranicznymi jednostkami, w których nieustannie zdobywa doświadczenie i poszerza wiedzę.

Uczestnik naukowych konferencji i zjazdów, a także szkoleń specjalistycznych.

Zawodowo związany z platformą MEDtube - profil MEDtube.
W naTemat publikuje artykułu z zakresu "Zdrowia i Profilaktyki" oraz tematyki "Lifestyle".

Z charakteru człowiek ciekawy świata, z wyboru osoba bezkompromisowa, dbająca o swój sukces i największe dobro, czyli rodzinę i najbliższych!

"Studia oraz biznes nauczyły mnie, że tylko stuprocentowy profesjonalizm i oddanie sprawie jest w stanie zapewnić zamierzony cel!" ~ Jakub F. Turcza

Kontakt:
e-mail: jakubturcza1@gmail.com

Moda na „wieczne” trendy...

Moda, w encyklopedycznym znaczeniu, oznacza potrzebę naśladowania innych, tak by móc identyfikować się z nimi. Obecna jest w wielu aspektach życia społecznego i przewija się nieustannie jako element praktyczny, ozdobny, wyrażający osobowość danej jednostki, jej gust i poczucie stylu, podkreślający status oraz pozycję.

Styl to sposób na to, bo powiedzieć kim jesteś bez konieczności mówienia
Rachel Zoe



W dobie mody ogólnodostępnej, prezentowanej przez sklepy należące do wielkich koncernów, ludzie, którzy nieustannie bogacą się i powiększają zasobność swojego portfela, sięgają po co raz to ekscentryczniejsze, wcześniej dostępne dla tylko nielicznych, stroje i dodatki. Liczy się unikalność, wysoka jakość, a co raz mniej znacząca w tych przypadkach staje się cena. Idea posiadania kilku gorszych jakościowo i pod względem marki rzeczy za cenę jednego „markowego ciuszka lub dodatku” spychana jest na boczny tor. Człowiek jako istota rozwojowa, nieustannie zmieniająca się pod wpływem środowiska i własnych aspiracji, dąży do posiadanie nowych, modnych topowych „gadżetów”.

Po co?
Odpowiedz jest prosta! Moda to nic innego jak zapewnienie sobie świetnego samopoczucia i wyrażenie dobitnie własnych potrzeb. To również powód dla którego niektórzy będą nas podziwiać, chwaląc zaradność i przedsiębiorczość (w końcu każdy z nas na to zarobił ciężką pracą) a inni krytykować za lekkomyślność i rozrzutność. Może zabrzmi to irracjonalnie i snobistycznie, ale uczucie, kiedy zaciskasz ręce na torbie, w której znajduje się Twój wymarzony zegarek Cartiera lub Twoja, idealna w każdym calu, torba Celine jest bezcenne i warte zachowania we własnej pamięci. Z psychologicznego punktu widzenia, każdy z nas, czuje się wtedy dowartościowany; spełniony i szczęśliwy, że w końcu posiadł tę rzecz; dodatkowych rumieńców dodaje myśl, że o tę samą rzecz „walczą” jak lwy lub lwice inni ludzie na całym świecie, pracując ciężko, by za jakiś czas móc, podobnie jak my, zakupić wymarzony dodatek lub ubranie.

Jest to tendencja, którą topowe domy mody „high-fashion” wykorzystują sprytnie, stosując profesjonalną politykę public relation na linii klient-sprzedawca, do „unieśmiertelniania” własnych produktów oraz patentów. Wiele z nich, powstałych dziesiątki lat temu, nie znika z modowej mapy, co więcej przeżywa nieustannie renesans i jest adaptowana do potrzeb współczesnego, co raz bardziej wymagającego klienta.

Przeciwnicy tego kulturowego nurtu oraz hejterzy stwierdzą, że to głupota wydawać na zegarek 15 tysięcy złotych, jeśli można za jego cenę ubrać się podczas wyprzedaży na cały rok w H&M i w bonusie kupić niezły zegarek w Swiss. Pamiętajcie jednak, co powiedziała Anna Dello Russo, bo to święta prawda! - „Nie daj się otumanić wyprzedażom: są jak piękne syreny z 'Piratów z Karaibów 4' - najpierw kuszą cię, a potem zaciągają na dno oceanu.”

W moim odczuciu to droga donikąd, która zamiast załamywać bariery pomiędzy modą koncernów i „high-fashion”, będzie pogłębiać społeczne frustracje, dla przykładu wywołane faktem, że „Anna Mucha nosi kurtkę za 20 tys. złotych”. Społeczeństwo stopniowo uświadamia sobie fakt, że wszystkie luksusy, które prezentują znani tego świata, są tak naprawdę na wyciągnięcie ręki. Obecnie, nie trzeba być Ivaną Trump, żeby kupić torbę Birkin, lub Rupertem Murdochem, by nabyć Rolex'a.

„Pieniądze szczęścia nie dają. Do­piero... zakupy!„
Coco Chanel

Czas, by po tym długim wprowadzeniu, zaprezentować Wam kwintesencję tego artykułu, czyli siedem topowych „nieśmiertelników” świata high-fashion.

1. Chanel 2.55
O tej małej pikowanej torebce można by było mówić bardzo długo, ale najbardziej trafnym określeniem tego arcydzieła, wyprodukowanego przed paryski dom mody Chanel jest słowo PONADCZASOWOŚĆ. Model tej torebki od daty swojego powstania – lutego 1955r. - miał już wiele wersji i odsłon. Główny projektant domu mody Chanel – Karl Lagerfeld – z bardzo pozytywnym skutkiem eksperymentuje na tym modelu tworząc coraz nowsze faktury oraz wersje kolorystyczne. Jest to idealny przykład na nieśmiertelność dodatku w modzie, który z roku na rok jest coraz bardziej pożądany, a co za tym idzie droższy. Może nie wiecie, ale cena Chanel 2.55 z roku na rok jest co raz wyższa (stała tendencja), więc jeśli zastanawiacie się nad zakupem tego małego, wielkiego dzieła, spieszcie do butików Chanel przed końcem 2015 roku ;)

2. Krata Burberry
Najsłynniejsza kratka nazwana "haymarket check", będąca symbolem marki Burberry, po raz pierwszy została użyta w 1924 roku. Wykorzystano ją wówczas jako podszewkę do płaszcza. Kilkadziesiąt lat później, w 1967 roku zaczęto wykorzystywać ten wzór do ozdabiania parasolek, chustek i walizek. Dziś ten beżowo-biało-czarno-czerwony wzór jest zarejestrowanym znakiem i charakterystycznym symbolem tego brytyjskiego domu mody. Ubrania tej marki wyróżniają się, na tle innych, krojem ubrania i tym charakterystycznym elementem. Wielka szkoda, że wzór ten kopiowany jest przez sieciówki i mniejsze domy mody w celu przyciągnięcia uwagi konsumenta podobnym produktem i atrakcyjniejszymi cenami.

3. Monogram Louis Vuitton
Louis Vuitton to jeden z najbardziej popularnych na świecie, francuski dom mody; oferujący szeroką gamę towarów skierowaną do jak najszerszego grona klientów. W ofercie LV można znaleźć wiele ekskluzywnych dodatków, ubrania linii casual oraz Pret-a-porter, a także chociażby torbę w formie klatki, specjalnie przystosowaną dla naszego czworonoga.

Ikona spółki, wzór Monogram Canvas został zaprojektowany przez syna Vuittona, Georges'a w 1896 r.

Ciekawe jest to, że Louis Vuitton jest najczęściej podrabianą marką w historii - tylko poniżej 1% ze wszystkich produktów sygnowanych przez nią nie jest podrabiana. Rzeszę ludzi, fakt ten zniechęca do zakupów, gdyż uważają, że bezsensem jest kupowanie czegoś za kilka tysięcy, co można bez problemu dostać na portalach aukcyjnych lub bazarku w znacznie bardziej „atrakcyjnej” cenie.

Należę do tej grupy ludzi, która kocha LV i uważam, że to bardzo głupie podejście, bo nie sam znak odgrywa tu największą rolę, ale także jakość materiału i wykonania produktu oraz cała procedura, która towarzyszy zakupowi danego ubrania lub dodatku.

Ciekawostką jest, że zamożniejsze mieszkanki Japonii oraz Chin traktują zakupy u Louis Vuitton, jako ważny punkt w swoim życiu. Zgodnie z tradycją przynajmniej raz w życiu każda z nich musi wyjechać do Paryża i zakupić takową torbę w stacjonarnym butiku Louis Vuitton. Wielokrotnie w chwilach zbyt wysokiego natężenia ruchu, butik Louis Vuitton wprowadził ograniczenia dla skośnookich klientów, pozwalając pojedynczej osobie na zakup tylko jednej torby.

4. RayBan Wayfarer
Ray-Ban Wayfarer to model okularów przeciwsłonecznych i korekcyjnych, powstały w 1956 roku. Model ten swoją popularność zawdzięcza gwiazdom i celebrytom, którzy dzięki jego charakterystycznym oprawom i wyglądzie wybierają ten właśnie model. Okulary ten noszą ludzie na całym świecie, bo jak na markowe okulary z profesjonalnymi szkłami oferowane są po bardzo przystępnej cenie. Najpopularniejszy kolor- czarny można zakupić już za 450 złotych. Okulary są dostępne w różnych wersjach kolorystycznych, a ponadto firma RayBan oferuje od niedawna możliwość spersonalizowania własnych oprawek. Topowi projektanci mody wzorują się na tym modelu, tworząc własne kolekcje – czasami graniczy to z plagiatem.

Oczywiście jak na markowe okulary przystało na rynku nie brakuje podróbek. Można je nabyć za kilkadziesiąt złotych, a praktycznie różnią się jedynie szczegółami pod względem wizualnym. Jednak my nie radzimy kupować podróbek, tylko udać się do profesjonalnego optyka i zakupić owy model z pełnym certyfikatem, bo okulary mają przede wszystkim skutecznie chronić nasze oczy przed promieniowaniem UV, czego nie byłbym taki pewien przypadku replik!

5. Hermes Birkin
Ta torba, za kilkadziesiąt tysięcy to bez najmniejszego wątpienia kwintesencja mody i luksusu, na którą niestety nie może pozwolić sobie każda kobieta. Charakterystyczny krój, faktura oraz ogólny wygląd całej torby jest bardzo charakterystyczny i od lat zachwyca czołowych krytyków mody oraz konsumentów.

Dom Hermes stworzył tą kultową torbę z inicjatywy Jane Birkin - brytyjskiej aktorki - która potrzebowała torby na wyjazdy weekendowe. Nie spodziewano się wówczas, że stanie się najbardziej pożądaną torbą na świecie!

Złote klamry i skóra krokodyla... a może srebrne klamry wzbogacone o najprawdziwsze diamenty i zamiast zwykłej skóry, rysunek własnego dziecka? Nie ma problemu! Hermes oferuje możliwość personalizacji torby i jest skłonny za odpowiednią opłatą, spełnić życzenia nawet najbardziej wymagających i ekscentrycznych klientów.

I choć cena może przyprawić o zawrót głowy to nie brakuje amatorów na tego typu dodatek. Klienci ustawiają się w długiej kolejce, którą reguluje specjalna lista. Jeśli jednak ktoś myśli, że wystarczy iść do butiku Hermes'a, wpisać się na listę i czekać nawet trzy lata, jest w wielkim błędzie! Birkin to elitarny dodatek, o którego posiadaniu nie decyduje jedynie zasobny portfel, ale także wierność klienta marce, udział w rozwoju i nieposzlakowana opinia. Torbę tą, noszą bowiem wielcy tego świata (nie tylko kobiety) i byłoby prawdziwą niegodziwością, by ktoś hańbił swoim niestosownym zachowaniem lub czynami dobre imię Hermes'a, który dał możliwość posiadania tego arcydzieła.

Jak zauważyli specjaliści ze świata biznesu, zakup tej torby to poza wielkim prestiżem, świetna lokata na przyszłość. Cena torby z roku na rok rośnie, podobnie jak liczba klientów chcących w krótkim czasie posiąść ten dodatek. Na rynku wtórnym nie brakuje bowiem ofert sprzedaży tego modelu.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...